Zupełnie inna energia, ten sam autorski język Wearstler. Budynek ma historyczne korzenie z 1928 roku, ale wnętrza są miękkie, organiczne, pełne naturalnych materiałów i ziemistych odcieni.
Więcej światła i powietrza. Nadmorska wersja tego samego DNA - lżejsza, ale równie przemyślana.
Widok, który dopełnia projekt. Rooftop z panoramą Pacyfiku zamyka doświadczenie klamrą.
Dla nas te dwa hotele były czymś więcej niż noclegiem. To była podróż przez styl Kelly Wearstler: od surowej, artystycznej energii Downtown po spokojniejszy, elegancki klimat Santa Monica. Jeśli kochasz design i historię opowiedzianą przestrzenią — właśnie dlatego warto tam spać.