Analog Stories to seria, która, na przekór biurom podróży i popularnym destynacjom, zabierze Cię w miejsca bardziej nieoczywiste – być może zaskakujące, z pewnością zachwycające.
Pozostając przy temacie Lazurowego Wybrzeża — bo trudno od niego odejść, kiedy czerwcowe dni tak bardzo do niego zapraszają — tym razem oddajemy głos Laurze. Naszej przyjaciółce, która wzięła kosmetyczkę Caiman i pojechała do Nicei sama.
Solo trip to zupełnie inny sposób podróżowania. Nie ma kompromisów co do restauracji, negocjowania planów ani dopasowywania się do cudzego tempa. Jest tylko Ty, dobra playlista i tyle czasu, ile chcesz spędzić na targu wąchając lawandę albo siedząc przy kieliszku wina i słuchając rozmów, których nie rozumiesz — ale nie musisz.
Nieoczywiste nie zawsze znaczy nieznane. Czasem znaczy: znane miejsce, zobaczone po raz pierwszy naprawdę.
Zapytałyśmy Laurę, co poleca. Oto jej odpowiedź.